Bezbramkowo w meczu na szczycie

TEKST
15 maja 2016 , 13:02
Bezbramkowo w meczu na szczycie

Ponad tysiąc kibiców oglądało mecz wicelidera BKS z liderem Odrą Opole. Goli jednak nie zobaczyli...

BKS Stal - Odra Opole 0:0

Żółta kartka:

Bodzioch (Odra)

BKS Stal: Kozik, Zdolski, Dancik, Prokopów, Iskrzycki, Szczęsny, Sobala, Furczyk (32. Czaicki), Karcz (90. Rucki), Brychlik (89. Kocur), Chrapek (75. Caputa)

Odra:
Weinzettel, M. Gancarczyk, Bodzioch, Peroński, Brusiło, Wepa, W. Gancarczyk, Ałdaś (60. Bella), Sypek (75. Włodarczyk), K. Gancarczyk (69. Kolanko), Staroń (60. Wolny)

W meczu na szczycie III ligi śląsko-opolskiej bialska Stal podejmowała lidera Odrę Opole. Już przed meczem wiadomo było, że wygrana Odry zamknie praktycznie bielszczanom możliwość awansu do II ligi. Ewentualne zwycięstwo Stali zmniejszy dystans do opolan do trzech punktów i da nadzieję na dogonienie Odry.

W pierwszej połowie stroną prowadzącą grę byli gospodarze, ale najbliższej szczęścia byli goście. W 39. minucie Krzysztof Gancarczyk zdecydował się na strzał w długi róg bramki BKS, piłka minęła już Krzysztofa Kozika i trafiła w słupek. Pięć minut wcześniej Tobiasz Weinzettel uratował Odrę przed stratą bramki. Piłka uderzona z prawej strony boiska odbiła się od jednego z obrońców i sprawiła bramkarzowi gości trochę kłopotów. Tuż przed przerwą podopieczni trenera Rafała Góraka mogli jeszcze objąć prowadzenie, ale do bezpańskiej piłki w polu karnym Odry najszybciej doskoczył jeden z opolan.

W drugiej połowie bialska Stal wciąż próbowała atakować. Odra skupiła się przede wszystkim na kontratakach. W 59. minucie tylko fenomenalne dwie interwencje Kozika zapobiegły stracie gola. Dwa strzały z bliskiej odległości dzięki paradom bielskiego bramkarza nie znalazły drogi do bramki. Cztery minuty później odpowiedzieli gospodarze. Dośrodkował Chrapek, a głową minimalnie niecelnie strzelał Szczęsny. W końcówce spotkania w polu karnym gości znalazł się niepilnowany Dancik, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Po 93. minutach sędzia zakończył mecz, a z bezbramkowego remisu bardziej zadowoleni byli goście, którzy na cztery kolejki przed końcem ligi zachowali nad BKS Stal sześć punktów przewagi.